Ciekawe wideo

Koronki, pastele czy zwierzęce printy?

Jakie trendy będą obowiązywały wiosną i latem 2014 roku? Wystarczy spojrzeć na pokazy najznamienitszych domów mody lub do magazynów ściśle zajmujących się modą. A co tam ujrzymy?


Moda damska
Źródło: ladym.com.pl
Prym wiodą kwiaty. Fakt, czym byłaby wiosna bez kwiatów! To jeden z obowiązujących trendów, który znalazł się na spódnicach, butach czy we włosach. Musimy się postarać by wyglądać kolorowo oraz kwieciście. Kolorowa, modna tunika damska (sprawdź tutaj: kobiece tuniki) w połączeniu z białymi spodniami da nam promienny, letni wygląd. A z jakiego powodu z białymi?

Ponieważ to główny, obok pasteli obowiązujący trend. Mile widziane wszystkie formy – od prostej minimalistycznej po bardziej wyszukane i kobiece. Kolor biały jest zawsze mile widziany i dobrze się sprawdza w upalne dni. Od zawsze słyszeliśmy termin „mała czarna”, w dzisiejszych czasach zawojowała światem mody „mała biała”, którą i zimą i latem widzimy na „salonach”. Biel odejmie nam lat, a doda uroku.

W momencie gdy drzemie w nas dzikie zwierzę (pod warunkiem, że nie jest to leniwiec), pokuśmy się o modne bluzki damskie (wybierz i zamów na stronie: aktualna oferta bluzek damskich) z motywem zwierzęcym. Projektanci czerpiąc inspiracje z tropikalnych lasów i afrykańskiej sawanny zapragnęli przenieść ich klimat na ulice miast. Zwierzęce printy w miejskiej dżungli? Dlaczego nie! Przeważają tutaj naturalne kolory, które pięknie uwydatnią muśniętą słońcem skórę.

Niezwykle romantyczne koronki są ponadczasowe, lecz w tym sezonie wyjątkowo wróciły do łask. W nowoczesnych formach tworzą misterne wzory na sukienkach. Wskazane mocne kolory, np. amarant.
Standardowo – dżins widzimy w każdym sezonie. Co odważniejsze mogą zdecydować się na total look, reszta może zostać przy łączeniu z koronkami, skórą i złotem.
Jeśli pytamy modę sieciową i spotykany w sprzedaży asortyment, znajdziemy w nich wszystko. I nie jest istotne czy wolimy rurki czy szwedy, z całą pewnością dostrzeżemy je w sklepach.

Jednak pamiętajmy, że jeżeli lubimy siebie i, eksponujemy swe mocne strony, a maskujemy niedoskonałości- to czy założyłyśmy spódnicę sprzed 10 lat, czy z najnowszej kolekcji nie ma małe znaczenie. Nikt nie zarzuci nam, że nie pożądamy za trendami.